wtorek, 23 października 2018

dostęp

Nigdy sie z tym nie spotkalem, wiec nie sadzilem ze ma az takie znaczenie, zwlaszcza w warunkach domowych, a nie przemyslowych gdy pompa chodzi non stop i jeszcze np tłoczy ciecz o wysokiej temperaturze. W instrukcji do mojej pompy (jakis grundfoss) tez o czyms takim nie pisali. Jesli producent danej pompy to jednak zaleca, to oczywiscie nalezy to zrobic. w warunkach domowych raczej się tego płaszcza nie stosuje, co innego na np. stacjach wodociągowych gdzie pompa pracuje nonstop po kilka godzin. W domu o ile prawidłowo dobrano i prawidłowo działa hydrofor pompa nie ma szansy się przegrzać. Wynajmuję pomieszczenia w strefie przemysłowej i nie mam dostępu do wody oraz kanalizacji. Pojawiła się możliwość wynajęcia dodatkowego lokalu, gdzie widać, że kiedyś była umywalka oraz jest odprowadzony odpływ. Podejrzewam jednak, że jest on wpuszczony do instalacji burzowej. Zależy mi na tym, żeby jednak uzyskać dostęp do bieżącej wody oraz móc skorzystać z toalety. Pytania mam następujące:
1. czy mogę podłączyć toaletę do instalacji burzowej, np. po uprzednim zastosowaniu rozdrabniacza?
2. Jeśli nie, to czy może istnieją rozwiązania toalet bezodpływowych, które z powodzeniem można by zastosować w pomieszczeniach?
3. Może jakieś inne rozwiązania? Baterie do 100zł po takim czasie zwykle nie ulegają samodestrukcji. W tym przypadku jest to zwykle kwestia zdolności urzytkownika.
Z uwagi na nieznajomość tych umiejętności wybierał bym raczej towar mało skąplikowany w którym unika się pokręteł, uchwytów, przycisków i innych udziwnień wykonanych z tworzywa sztucznego.
Sam preferuję raczej dodanie 20 - 50 zł do tej setki i wybranie czegoś nie CHRLtylko enomowanych firm.

pompa

chcę zamontować pompę głębinową w studni z betonowych kręgów,dowiedziałem się od znajomego,że przed zanużeniem pompę muszę wstawić do rury nierdzewnej o większej średnicy,chodzi tu o dolną część tej pompy(średnica pompy fi99 a rura będzie miała fi 108 około 50 cm długości tak żeby zakryła część ssawną pompy)Z tego co się dowiedziałem chodzi tu o lepsze chłodzenie pompy czy coś takiego.!! W załączniku przesyłam zdjęcia pompy kolegi i jego pomysłu. A więc moje pytanie czy należ też tak zrobić czy ma to sens i dodawać sobie dodatkowych kosztów twierdzi że pompa w wersji jaką wypuscił ja producent może się w czasie pracy przegrzać i uszkodzic? Ja bym tam ufał bardziej producentowi niż koledze , tak generalnie, bo nie mam zupelnie pomyslu co to ma dac. Jesli pompa jest chlodzona woda, to bedzie tym lepiej chlodzona im wiekszy przepływ wody. Jakim cudem kawalek blachy ma zwiekszyc przeplyw wody? Moja nie wiedziec. o chłodzenie silnika, wuko Warszawa napisał, że głębinówka będzie w kręgach betonowych, więc żeby zapewnić dobre chłodzenie stosuje się płaszcze ssawne lub też przyśpieszające, które mają na celu wymusić zasysanie wody spod silnika i jego skuteczne chłodzenie. W rurach osłonowych fi 100 czy 150 nie ma takiej potrzeby. Niektórzy producenci wręcz nakazują stosowanie takich rozwiązańJak piasek ma sie zassac to się zassie. Płaszczyk w niczym nie pomoze.
Kolega pisał o studni kręgowej więc raczej nisko poponad dnem bedzie pompa.

Patrze jeszcze raz na to zdjecie i chyba domyslam się koncepcji - płaszczyk z blachy jest od dołu pompy, wokół silnika, co wymusza przepływ wody wzdłuż/blisko silnika. Poponad płaszczykiem jest część pompująca (jakies wirniki czy jak to tam jest zrobione). Silnik jest na dole. Miedzy dodatkowa blacha a obudowa silnika jest pare mm luzu, wiec woda sobie tamtedy dosyc szybko płynie i chlodzi silnik a potem wpada do sitka ssawnego. Czyli woda nie dostaje się do części ssawnej z kazdego kierunku tylko płynie wzdluz silnika, bo to płaszczyk wymusza.

Wydaje mi sie ze dopoki nie pompujesz ukropu oraz nie tłumisz pompy dramatycznie, ponizej tego co producent przewidział, to wokół  www sitka ssawnego przepływ wody jest na tyle duzy ze przegrzac to sie nie ma prawa. Woda ma pare stopni w studni.

Bardziej bym się bał i zabezpieczał zeby pompa nie pracowała na sucho, bo to jest faktycznie moze zaszkodzic. niektore sa w takie zabezpieczenie wyposazone fabrycznie. W tanszych trreba samemy o to zadbac, np pływakiem odcinajacym zasilanie ponizej zadanego poziomu.

piasek

pod zbiornik 2000 l muszę wykonać warstwę stabilizującą.
Piasek z cementem muszę wymieszać w proporcjach 50 kg cementu na 1 metr sześcienny piasku.

Gabaryty zbiornika to 2140 x 1160 x 1320 (długość x szerokość x wysokość, wszystko w centymetrach).
Ponieważ, zgodnie z instrukcją, szerokość (i pewnie długość) wykopu ma być o 60 zm większa, zatem do wymiaru długości i szerokości trzeba będzie dodać po 30 cz z każdej strony. Warstwa stabilizująca ma mieć 15 cm wysokości, otrzymujemy więc wielkość warstwy stabilizującej: 2140+60 x 1160 + 60 x 15, czyli 2200 x 1220 x 15, czyli w przeliczeniu na metry: 2,2 x 1,22 x 0,15 co daje objętość 0,4026 metra sześciennego.
Jeśli proporcja ma wynosić 50 kg cementu na 1 metr sześcienny piasku... No i super ile waży metr sześcienny piasku...?
- ile piasku i ile cementu muszę kupić ?
- czym to potem, na sucho wymieszać? Przydała by się betoniarka, takiej niestety nie mam. Wystarczy taczka i łopata, czy może są jakieś lepsze rozwiązania?
- może zamiast tego cementu i piasku mogę kupić jakąś gotową mieszankę (już wymieszaną w odpowiednich proporcjach)? Pytanie czy proporcje mieszanki będą odpowiadały proporcji cementu i piasku zalecane w instrukcji? Suchy piasek to 1.6-2 ton/m3.
Kup tone piasku, wsyp na 2-3 worki cementu i wymieszaj łopata na sucho. Stopien wymiesznaia, tak zeby miało jednolity szary kolor.
To nie apteka. Albo rzeczywiście wylać po prostu betonową, zbrojoną płytę, i później przytwierdzić do niej zbiornik metalowymi pasami, na wszelki wypadek, coby z ziemi nie wyskoczył. Teren do podmokłych chyba nie należy, ale może lepiej się podwójnie zabezpieczyć, niż potem mieć problem.
Mieszanie tony piasku w taczce bedzie karkołomnym zadaniem. Ale dobrze by to było mieszac w miejscu ktore gwarantuje dobre wymieszanie. Jak wsypiesz do wykopu to całość złapie wilgoci i mieszanie nie bedzie proste. Chyba ze wylop mega suchy. Jak masz jakas kostke brukowa czy cos w tym stylu to blyskiem to zrobisz.

Pewnie kupisz w workach mieszanke, albo z cementowni prosto ale zapłacisz pare razy wiecej.

zasobnik

Takiego zaworu raczej nie mam, ale dokładnie sprawdzę jak będę w domu.
Naprowadziles mnie na trop pompy. Mam wentylator i pompę i z tego co pamiętam to pompa się wyłącza przy temperaturze 38 stopni i pewnie dlatego wychladza wodę w cwu. Na jaką temperaturę ustawić wyłączenie pompy? Rozumiem, że ręczne zamknięcie któregoś zaworu żeby pominąć obieg w cwu nie wchodzi w grę? Przez cały rok użytkowania kotła Vaillant ecoTEC + Galmet stojący 140l zastanawiało mnie dlaczego dość szybko przez noc wychładza mi się zbiornik CWU. Co ciekawe w lecie znacznie szybciej. Wreszcie zrobiłem "research" i :
- 3 godziny po wyłączeniu kotła w kominie spalinowym 44stopni , zasys powietrza 42 st.
- rurka powrotu do pieca z zasobnika gorąca, rurka zasilania chłodna
- piec wyświetla temp zasilania 46 st.
- woda w zasobniku 55st
- pozycja zawory trójdrogowego - CWU (BTW - sprawdziłem mój kocioł zostawia zawór trójdrogowy zawsze w ostatniej pozycji pracy)

Zrobiłem doświadczenie i zakręciłem zawór na nagrzewnicy zasobnika - wszystkie temperatury spadły po 2 godzinach, po czym gdy go odkręciłem z powrotem zaczęły rosnąć - zaznaczam kocioł w tym czasie wyłączony.
Wniosek - gorąca woda z wężownicy zasobnika idzie do kotła, tam się chłodzi (grzeje komin) i wraca zimna zasilaniem. Nie wiem co masz na myśli mówiąc o grawitacyjnym wychładzaniu. Woda w wężownicy kotła to całkiem osobny obieg i jeżeli nawet zawór trójdrogowy pozostaje na obiegu CWU to jakikolwiek obieg grawitacyjnym jest raczej nie możliwy. Problemem może być tu ustawienie pracy samej pompki i zaworu trójdrogowego. Normalnie w kotle pompka załącza się wcześniej i wyłącza póżniej a także następuje jej ponowne załączenie na krótki okres czasu w czasie przestoju kotła tak aby automatyka zadała aktualną temperaturę w obiegu CO i ewentualnie uruchomiła ogrzewanie. Jeśli więc powrót CWU z zasobnika się do kotła masz ciepły a zasilanie chłodniejsze to oznacza że pompka chodzi. Dlatego przyjżał bym się ustawieniem samej pompki a parametr o którym wspomniałem wcześniej czyli D.070 przywrócił bym na ustawienie fabryczneczyli AUTO.
Czy ktoś się z tym spotkał? Jak temu zaradzić? Powrót do kotła! Wyjście ciepłej wody "na dom" jest tutaj nieistotne (no jest ciepłe bo musi)
Kocioł i pompa obiegowa wyłączone z zasilania (z gniazdka) . W zasobniku 60st C. Po 8 godzinach (od wyłączenia zasilania i nagrzania zasobnika) rurka która wchodzi do kotła (powrót z zasobnika ) bardzo ciepła (sprawdzam tuż pod kotłem), zasilanie (wyjście z kotła) zimne. A więc woda krąży przez kocioł (no chyba grawitacyjnie?) . Czujniki temperatury (przeze mnie założone) w czopuchu - podają temperatury w okolicach 40 paru stopni. Mamy lato - CO wyłączone, zasilanie i powrót CO zimne. Gdy zakręcę zawór wężownicy zasobnika - temperatura rurki powrotu z zasobnika spada i komin wraca do około 25stopni. Po odkręceniu zaworu wszystko się nagrzewa od nowa.
Aha zasobnik jest stojący Galmet - jest umieszczony poniżej kotła.
Jedyny pomysł jaki mam to zawór zwrotny na powrocie - oczywiście we właściwym kierunku - on tam ma sprężynkę i może powinien zdławić przepływ grawitacyjny. Regulatora brak - czujnik (sonda) w zasobniku
Zawór trójdrogowy (d.070) w pozycji ostatniej pracy czyli w lecie zawsze ciepła woda , w zimie po grzaniu zostaje w pozycji CO, dokąd się nie przełączy na CWU
Kocioł Eco-tec plus VC PL 246/ 5-5 R4 (chyba 25KW)

woda

Trochę mało zdjęć żeby stwierdzić co tam masz przy tym piecu, miarkownik ciągu, dmuchawa ze sterownikiem? Generalnie jak braknie prądu kula w zaworze różnicowym zwolni przeplyw i powinno to iśc grawitacyjnie, ale to zależy tez jak jest zrobiona instalacja bo rurki moga iść dziwacznie, bez sensu, zalezy od tego kto to robil, nie widzac tego nikt Ci tu zadnej gwarancji nie da.  juz wody z bojlera, a dalej ZASILANIE BOJLERA, czyli woda ogrzana w piecu idzie na grzejniki ale przy rozgałęzieniu idzie tez rurką do bojlera - woda którą piec grzeje dla grzejników dzieki temu ogrzewa tez wodę w tym bojlerze - dzieki czemu masz cieplą wodę do kąpieli. Z racji że teraz jest raz ciepło, raz zimno, nie palisz codziennie w piecu i wykorzystasz w pelnii ogrzaną wcześniej wodą do kapieli (CWU - ciepła woda użytkowa) i brakuje CI teraz wody do kąpieli ale nie chcesz palic w piecu tylko chętnie byś sobie podgrzał grzałką to możesz sobie włączyć grzałkę, ale nie zamykając tych zaworów o których pisałem tą grzałką BĘDZIESZ grzał również grzejniki co nie jest ekonomiczne ....Paląc w piecu, ogrzewam co i cwu. Po jakimś czasie, jak temperatura na piecu spada, a ja nie chcę już dokładać, to woda z pieca wystudza mi wodę z cwu. Czy pomoże zamknięcie jakiegoś zaworu, żeby pi tym zamknięciu woda z pieca krażyła tylko w instalacji co, omijając zbiornik cwu?Takiego zaworu raczej nie mam, ale dokładnie sprawdzę jak będę w domu.
Naprowadziles mnie na trop pompy. Mam wentylator i pompę i z tego co pamiętam to pompa się wyłącza przy temperaturze 38 stopni i pewnie dlatego wychladza wodę w cwu. Na jaką temperaturę ustawić wyłączenie pompy? Rozumiem, że ręczne zamknięcie któregoś zaworu żeby pominąć obieg w cwu nie wchodzi w grę?
Jeżeli grzejesz grzałką i nie masz tzw. klapowego zaworu zwrotnego przed bojlerem to TAK, zamknij np. ZASILANIE bojlera, bo inaczej grzałką będziesz grzał całe centralne!
A tak przy okazji, jezeli zimą jakis grzejnik by Ci słabiej grzał, czy grzejniki to mozesz zawory przed bojlerem nie odkrecac na cale tylko na pol, wtedy ciepla woda nie bedzie tak bardzo pchana w bojler ktory jest blisko pieca tylko pojdzie bardziej w uklad.Trochę mało mam czasu do sezonu grzewczego żeby eksperymentować. Dam sobie spokój z grzaniem samego Cwu, zaraz będą temperatury, że i tak pięć będzie cały czas działał. Z dmuchawą i sterownikiem to jest tak, że w sumie wszystko wyzamykane i jak prądu brak to piec jest zduszany, masz zawór różnicowy, naczynie przelewowe - najlepiej jakby było zaraz po wyjściu z pieca ale przez dziesiątki lat było tak ze naczynie bylo gdzies wpięte w najwyższy grzejnik i tak było, do szczęscia trzeba CI ewentualnie zaworu bezpieczenstwa gdzies przy piecu i okej.
Przy piecu mam dmuchawę ze sterownikiem    elektronicznym Atos. Sprawdzę grawitację za kilka dni, jak zacznę regularnie palić. Jak chcesz grzać grzałką CWU musisz zamknąć oba zawory. Jeden jest zaznaczony na zdjęciu a drugi pod bojlerem na rurze miedzianej przed kolankiem.
Co do punktu trzeciego, to jeżeli grzejac grzałką wodę cwu, pozakrecam termostaty na grzejnikach, to będę mógł być spokojny, że cwu nie będzie mi grzalo CO?
Zazwyczaj kompromisem latem kiedy chcesz np. napalic na ciepła wodę jest WYZAKRĘCANIE zaworów zasilających przed grzejnikami, wtedy palac oczywiście z GŁOWĄ a nie pakując cały piec drewnem jest większe bezpieczenstwo bo rozgrzana woda w razie gdybys przesadził z opałem ma się gdzie rozejsc - po prostu pójdzie trochę w instalację, ale nie bedziesz mial gorąco w domu bo bedziesz mial grzjeniki wyzamykane, jezeli mialbys zawor KTORY odcina CALE CENTRALNE w domu, a pozostaje tylko BOJLER to moze teraz zrozumiesz ZE WAR ktory jest w piecu nie ma gdzie uciec bo ma tylko bojler do podgrzania ktoremu wiele nie potrzeba i BOMBE masz.

wtorek, 8 maja 2018

efekt

 bez problemów można obliczyć jaka będzie sytuacja za 10 lat / dużo gorsza /. Rozwiązaniem może być umożliwienie społeczeństwu pracy za godziwe wynagrodzenie bo dysproporcje między najmniej zarabiającymi a najwięcej rosną . U nas najbogatsi płacą niższe podatki niż ci z bogatych krajów a najbiedniejsi więcej - a to oni dostarczają najwięcej kasy do budżetu .Pierwsza propozycja to podniesienie wieku emerytalnigo , przecież lepiej dłużej pracować i mieć przyzwoitą emeryturę . czekam na następne. akurat w krajach protestanckicj jest 3x taki bajzel teraz jak u nas niestety kopijemy te wzorce zagr pracownicu ktorym sie bedzie nalezec emerytura a ich dzieci wcale tu nie beda skladki oplacac itdjeśli sytuacja montaż klimatyzacji Warszawa   się utrzyma to jest to bardzo duży problem dla obecnych 30latków.
Znalezione obrazy dla zapytania społeczeństwo starzejące się

 o stabilności populacji, a tym samym ilości pracy, obciążeń i emerytur potrzeba średnio 2 dzieci na rodzinę - obecnie wskaznik dzietności w PL to 1.3.Jak mi Dacie te pieniadze ktôre obecnie zarabiam za granic? ,okolo 2600e ale z premiami czasem ok 2800-3000 i znizki i dodatki jakie tu mam . Mozliwosc kupna mieszkania mimo ze jestem obcokrajowcem . Pracuje po 7.5 godziny dziennie i nawet mam wracane koszty dojazdu do pracy . Mogé odliczyc wyprawke do szkoly dla dzieci stolowke w Szkole i przejazd do niej szkolnym autobusem . Mam zwracane za wyrzywienie . W stolicy kraju gdzie pracuje można wynaj?ć duze mieszkanie za 1/4 pésji . To sie zastanowie czy jest sens wracaćW Polsce najmniej obciążają budżet wlaśnie emeryci , nie dostaja nic płacą regularnie podatki , a obecnie dziesiątki ukrytych i żyją na granicy minimum. Fajna perspektywa. Hej tam wy tez będziecie starzy i może znależć się ktoś podobny. Super prawda.
Aby się podwyższył, oprócz programów finansowych pro-rodzinnych, potrzeba ogólnego dobrobytu materialnego, perspektywy trwałego rozwoju, stabilności pracy no i woli kobiet, szczególnie tych którym nam facetom odpowiadają 500+ nie pomaga? 25 mld rocznie i brak skutków? A co by było jakby te 25 mld rocznie inwestować? Gazoport   klimatyzacjapolska.pl  kosztował tylko 6 mld, fabryka mercedesa to tylko 0,9 mld ... wszystko przynosiło by zyski a tak powiększa dług publiczny który płacimy i nasze dzieci i wnuki płacić będą... a kto wie czy w efekcie Polska nie zostanie przejęta za długi ... jak Grecja?Jeszcze jeden naciągany argument aby sprowadzać coraz więcej emigrantów, a najlepiej tych z co najmniej piątką i więcej dzieci. Tylko ciekawe, że już ludzie w wieku 50 plus są prawie w całości wykluczeni z rynku pracy a rynek pracy dla ludzi 60 plus nie istnieje. W korporacyjnej Polsce potrzeba tylko młodych 20 letnich, tylko jakoś nikt nie mówi o tym, że oni też kiedyś będą starzy i co wtedy? Kto ich zastąpi? Nie tędy droga. Nikt nie myśli o tym, że ci emigranci sprowadzani w dużej ilości staną się mniejszością narodową, żądającą swoich praw nie tylko religijnych. A może o to chodzi?

demografia

Eurostat podał niepokojące dane dla Polski. Wskaźnik obciążenia demograficznego wyniósł u nas 24,2 proc. w 2017 r. To oznacza to, że na jedną osobę w wieku powyżej 65 lat przypadają cztery osoby w wieku produkcyjnym (15-64 lata).Nie rozumiem. Niby dlaczego to katastrofa. Nie należało obniżać wieku emerytalnego, a raczej go podnosić. I zmieniać system podatkowy. Zwiększać podatki pośrednie i majątkowe, w tym od środków produkcji, w szczególności od robotów, a zmniejszać PIT i wszystko się zbilansuje.
Eksperci Personnel Servic http://inhumorfor.blogspot.com e zwracają uwagę, że niepokojący jest stały wzrost wskaźnika obciążenia demograficznego, który jeszcze 10 lat temu w Polsce wynosił zaledwie 19 proc.
Prawie co piąta osoba w Unii Europejskiej ma 65 lat i więcej (19,4 proc.). Stanowi to populację prawie 100 mln ludzi. Przekłada się to na wysoki wskaźnik obciążenia demograficznego, który w 2017 r. w krajach Wspólnoty wyniósł aż 29,2 proc. Innymi słowy, na jedną osobę w wieku 65 lat lub więcej przypadały mniej więcej trzy osoby w wieku produkcyjnym.Mam 64 lata i chcę pracować ale pracodawca zwolnił mnie i zmusił do przejścia na emeryturę. Pracowałam jako chemik analityk w instytucie badawczym. Inne koleżanki z mojego laboratorium też zostały "odesłane" na emeryturę. Prezydent Duda, premier Szydło i minister Rafalska powtarzali że odejście na emeryturę to suwerenny wybór pracownika. A dyrektor PIG-PIB miał to gdzieś i pozbył się "starych". Myślę, że w skali kraju takich wymuszonych emerytów są tysiące. Może rząd zainteresowałby się jak i przez kogo w praktyce wykorzystywane jest obniżenie wieku emerytalnego. Niestety przy jakichkolwiek redukcjach podstawowym kryterium jest wiek.Tylko, że teraz wcale nie wyjężdża mniej niż za Tuska. Najwięcej zresztą wyjechało w latach 2004-2008 kiey Tusk nie byl u wladzy, a rządził np. PiS. Sprawdź statystyki. Wciąż tyle samo polaków deklaruje chęć wyjazdu co 6 lat temu.
Do zane dojenie ludzi. mamy bardzo niską rzeciętną wydajnśc pracy i więcej się nie da zapłacićza pracę Polaka bo Polak zwyczajnie tyle nie wypracowuje.tylko ukraincy tez nabierają prawa do zus a ich dzieci niekoniecznie muszą placic skladki w polsce to jest pulapka w która wpadl zachód i oznacza katastrofę ekonomiczną Wania przepracuej okres nalezy mu sie emerytura renta ale jego dzieci pracuja np w niemczech czy na ukrainie i nie ma kaski na milion dodatkowych emerytur w przyszlosci co juz teraz dobija zachod a nas dobiej za 20 lat
http://bycommercialloansor.blogspot.com
Poza tym za Tuska był światowy kryzys, ateraz mamy prosperity. poczekajmy, aż kryzys wróci to inaczej będziesz pisał.Urodziłam dziecko a teraz nie mam jak wrocic do pracy. Wraz z mezem pracujemy w systemie zmianowym, rowniez w soboty i niedziele. Nie mamy rodzicow, mieszkamy z daleka od najblizszej rodziny. Na nianię mnie nie stac, bo z mezem zarabiamy najnizsze krajowe. Jak mam rodzic wiecej dzieci skoro nie mogę zapracowac na ich utrzymanie?